Marcin Rudzik eCommerce

Dla kogo sklep internetowy Shopify – Zofia Komada, Head of Sales, Brand Active

28 marca 2022|Marcin Rudzik
Podcast merytorycznie o ecommerce Marcin Rudzik
marcin-rudzik i zofia-komada w rozmowie o shopify

Do 47 odcinka podcastu zaprosiłem moją koleżankę z Brand Active, Head of Sales, Zofię Komada. Cel naszej rozmowy jest prosty. Dowiedzieć się więcej o rozwiązaniu jakim jest Shopify. Zosia już od kilku lat w Brand Active odpowiada za budowanie relacji partnerskich z kanadyjską firmą Shopify, rozwija content i o Shopify wie naprawdę bardzo dużo. Pomysł na odcinek zrodził się ponieważ sami zaczęliście więcej pytać, jakie są plusy, minusy tej platformy sklepów internetowych. Rozwiązaniem interesują się małe, początkujące sklepy jak i duże, bardzo duże eCommercy, więc jak widzicie temat nie jest tak oczywisty i wymaga omówienia. W tym odcinku dowiesz się dla kogo jest sklep internetowy na Shopify.

Rejestracja na Merytorycznie o eCommerce MeetUp #1 -> https://www.meetup.com/pl-PL/merytorycznie-o-ecommerce/events/284312786/

…lub na YouTube

Linki

Podcast do czytania

Shopify w Brand Active

M.R.: Zofia kiedy zaczęłaś się interesować Shopify?

Z.K.: Tak naprawdę możemy mówić, że to było cztery lata temu, kiedy Shopify wchodził do Polski, na rynek polski. Wtedy można mówić o takim początku.

M.R. Co to znaczy, żę wchodził na rynek polski?

Z.K.: Zaczął być popularny. Zyskiwał na swojej popularności na rynku europejskim. Mniej więcej w okolicach 2016 roku, co wiążę się z pewnym aspektem około – Amazonowym ale o tym może też będzie okazja powiedzieć coś więcej. Od tego momentu, kiedy Shopify wszedł tak naprawdę mocniej w rynek europejski, czyli w okolicach 2016 roku, wtedy też zaczął pojawiać się na rynku polskim. Moja historia z Shopify to mniej więcej 4, 4-5 roku. 

M.R.: Kiedy w Brand Active powiedzieliśmy sobie, “robimy Shopify”. Zosia zostałaś wtedy taką twarzą naszego Shopify w Brand Active i w sumie jest tak do dzisiaj. Przez te cztery lata trochę tej wiedzy o Shopify nabrałaś.

Z.K.: Tak, sporo wiedzy, sporo doświadczeń i kilka wydarzeń, które udało się zorganizować wokół tego, tak że tak naprawdę ta wiedza jest…

M.R.: Jakie to wydarzenia?

Z.K.: Mówimy o Meetupach – wirtualnych i tych online, które robimy z ludźmi. Dzielimy się tą wiedzą z ludźmi, doświadczeniami.

M.R.: Oficjalnych Meetupach.

Z.K.: Tak, oficjalne – Shopify. Jako Partner Shopify mamy taką możliwość, także to też jest super opcja do dzielenia się wiedzą.

Początki Shopify na globalnym rynku 

M.R.: Zofia, tak żeby powiedzieć o Shopify od początku, cofnijmy się do czasu kiedy Shopify się pojawił, kiedy się pojawił, dlaczego się pojawił. Może to nie interesowało nikogo za bardzo w Polsce, ale… Wszyscy widzimy tego Shopify, wszyscy o nim mówią. Ale gdzie był wcześniej, gdzie był na początku. Masz takie informacje, jak wyglądały początki Shopify?

Z.K.: No więc musimy wrócić do 2003 roku, wtedy to się działo. Początki samego Shopify to tak naprawdę kwestia potrzeby. Właśnie w tym wspomnianym 2003 roku, Tobi Lütke i Scott Lake, założyciele Shopify, chcieli otworzyć swój sklep z deskami snowboardowymi. Pamiętajmy o tym, że było to prawie 20 lat temu. I stwierdzili, że” żadne rozwiązanie dostępne na rynku, nie daje nam tego, czego potrzebujemy”. A potrzebowali tak naprawdę dobrego interface’u i względnej możliwości edycji tego, co widzimy – frontu. “Żadne rozwiązanie nam tego nie daje, więc stwórzmy coś własnego.” Z racji tego, że też są deweloperami, mieli pełne pole do popisu, jeśli chodzi o to. I tak w 2006 roku Shopify ujrzał światło dzienne i co ciekawe, od samego początku misja Shopify była jasna, czy “Make commerce better for everyone.” I ten cel im przyświecał. Mając od razu taką wizję biznesową, że stwórzmy rozwiązanie, które będzie skalowalne, które zrobimy na cały świat. Ale kamieniem milowym, który warto podkreślić w kontekście Shopify i jego rozwoju będzie rok 2015/2016. Jest to rok, w którym Amazon zdecydował się na zamknięcie swojego Amazon Webstore i wskazał Shopify jako platformę, na którą rekomenduje migrację.
To był tak naprawdę ten bum, kiedy to wszystko bardzo mocno zaczęło się rozwijać. Nie tylko na tym rodzimym kanadyjskim i amerykańskim rynku, ale właśnie weszło do Europy i później sukcesywnie, na nasz rynek polski.

M.R.: Rekomendacja od samego Amazona, to na pewno robi wrażenie i daje boost’a niesamowitego . Czyli Shopify zaczął się rozwijać już dość dawno temu, ale on pojawił się, ponieważ brakowało rozwiązań, według Ciebie? Takich jak Saas? Które można tak customizować i rozwijać? Shopify dziś jest SaaS’em dla tych, którzy może nie wiedzą. Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, jest to SaaS, który zaczyna podbijać też rynki enterprise.

Z.K.: Tak, dokładnie. Mamy kilka rodzajów Shopify. Mówimy też oczywiście o tych podstawowych i tych bardziej enterprise’owych- tak to ujmująć. Natomiast Shopify był odpowiedzią na te potrzeby ludzi, którym zależało na tym, żeby mieć skalowany biznes, ale biznes również taki, który będziemy mogli odpowiednio customizować, modyfikować. Ludzie potrzebowali systemu, który będą mogli sobie ubrać w własne szaty. Mieć wpływ na to, co widzimy na froncie. Oczywiście to zaplecze technologiczne też jest niezwykle istotne, ale Shopify też poniekąd na tym zyskał na popularności. Na tym, że możemy sobie ten design robić, jak chcemy. 

M.R.: Za Shopify pewnie poszły inne, konkurencyjne rozwiązania. Dzisiaj często, gdy ktoś zna już inne rozwiązania z polskiego rynku i dowiaduje się o Shopify, to traktuje go jako coś nowego. Mało kto wie, że wiele tych rozwiązań z naszych rodzimych rynków od lat wzorowało się na Shopify. Są takie rozwiązania, których nie będę już wymieniał, ale niedawno zniknęło z rynku, które było naprawdę bardzo podobne w swojej konstrukcji np. App Store. To jest ciekawe. Jeżeli ktoś ma tę wiedzę, to wie, że warto jest patrzeć na Shopify. Mają oni dostęp do raportów, badań.

Z.K.: Shopify też jest bardzo otwarty, jeśli chodzi o to, w jakim kierunku się rozwija. Wydaje mi się, że to pozwala na to, że wiele firm inspiruje się Shopify, patrzy na to, gdzie Shopify chce być za rok, czy za dwa lata. Dzięki tej otwartości, którą ma Shopify, też ma świadomość, że w niektórych  aspektach nie ma sobie równych. Nie boi się prezentować, gdzie chce być za dwa lata, w jakie trendy chce uderzać i w jakim kierunku chce iść. To też pokazuje, jaki to jest duży gracz.

Rozwój sklepów Shopify w Polsce

M.R.: Duży gracz, ale w niektórych działaniach dość hermetyczny, jeżeli chodzi o wchodzenie na nowe rynki. WIemy doskonale, że gdyby Shopify umożliwiił więcej tym merchantom na różnych rynkach, chociażby w Polsce, to tych sklepów byłoby więcej. Ale on tego nie robi, jak myślisz dlaczego?

Z.K.: Myślę Marcin, że to wszystko to jest kwestia step by step. Gdyby spojrzeć na całego Shopify, to jasno widzimy, że na początku rozwijał swój kanadyjski rynek. Rynek Stanów Zjednoczonych, na których wprowadzał określone rozwiązania, które do dnia dzisiejszego nie są w większości przypadków jeszcze dostępne na naszych rynkach. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że Shopify podchodzi do tego bardzo systemowo. Tak jak powiedziałam, na początku były to rynki Stanów Zjednoczonych, później bardzo mocno zaczął rozwijać się na tych europejskich rynkach, ale konkretnych. Mówię o Wielkiej Brytanii, Irlandii, Norwegii, czy rynku niemieckim, gdzie wdrożył funkcjonalności dostępne również na rynkach dla niego rodzimych. Dlatego myślę, że kolejnym krokiem i takie również jest moje życzenie w stosunku do Shopify, jest to, by zaczął również mocniej rozwijać się na naszym rynku polskim, co do czego już widzimy pierwsze kroki, ruchy Shopify. Możemy więc domniemywać, że ten rozwój na naszym rynku też będzie miał miejsce.

M.R.: Czy obecna sytuacja Shopify w Polsce nie pozwala mieć sklepu w pełni działającego na rynku polskim?

Z.K.: Pozwala.

M.R.: No właśnie i wracamy tutaj do pewnego paradoksu. Z jednej strony nie możemy mieć tego Shopify, ogranicza nas w wielu sprawach, a tak dużo osób i dużo firm robi tego Shopify i to z powodzeniem, jest zachwycona. Wiemy ilu tych Klientów mamy, więc to jest niesamowite.

Z.K.: Na Shopify trzeba patrzeć w kategoriach całego ekosystemu, ponieważ Shopify stanowi świetną bazę, jeśli chodzi o eCommerce, nasz silnik sprzedażowy. Pamiętajmy jednak, że jeśli zależy nam na integracji z kurierami, systemami księgowymi, Shopify jest otwarty na integrację. Nasz rodzimy, chociażby i bardzo często wykorzystywany na rynku polskim – BaseLinker, który jest absolutnie świetnym narzędziem, do tego, by automatyzować sobie procesy związane z  logistyką. Jeśli chodzi o kwestie związane ze stanami magazynowymi, integrację z ERP’ami, PIM’ami, CRM’ami. Tutaj mamy pole do popisu, jeśli chodzi o integrację. Tworzymy sobie trzon, którym jest Shopify, a do niego dopasowujemy sobie elementy, które są nam po prostu potrzebne. 

M.R.: Jeżeli dobrze zrozumiałem, mały, średni sklep, dla którego BaseLinker jest odpowiednim narzędziem, może korzystać z BaseLinkera, korzystając tym samym z Shopify. Dla sklepów, które są dużymi eCommercami i mają bardziej zaawansowaną infrastrukturę, dostępne jest pewne wystawione API, przez które można się łączyć i ta architektura jest bardzo otwarta. Czyli nie ma w tym zakresie ograniczeń?

Z.K.: Nie ma.

Warianty Shopify i ich ceny

M.R.: O ograniczenia itd. jeszcze później Cię zapytam. Wcześniej jeszcze, jakbyś powiedziała nam, jakie są plany, warianty, cennikowo – zakresowe.

Z.K.: Możemy wyróżnić tak naprawdę trzy takie płaszczyzny w Shopify. Z jednej strony Shopify light, drugi odłam to te podstawowe wersje Shopify, w skład których wchodzi Basic, Shopify Advanced oraz ten wariant Premium Enterprise – Shopify Plus. 

Wracając do tego pierwszego. Light to była odpowiedź, tak naprawdę na potrzeby tych najmniejszych Klientów, którym zależało na tym, by mieć prosty buy button, dostępny nawet na blogu, który prowadzą na wordpressie, zsynchronizowany ze sklepem na Shopify. I to jest rozwiązanie świetne dla Klientów, którzy mają swój jeden produkt, prowadzą swojego bloga i mają taką potrzebę.

M.R.: I to nie jest drogie, kosztuje zaledwie 9 dolarów.

Z.K.: Tak, to kosztuje 9 dolarów. Jeśli chodzi natomiast o te podstawowe wersje Shopify, one zaczynają się od 29 dolarów, przez 79 w Shopify i Advanced za 299 dolarów miesięcznie. Tutaj tak naprawdę takim czynnikiem wyróżniającym poszczególne plany to tak naprawdę w mojej ocenie to, jak duży zespół, który zajmuje się sklepem mamy. Często jest tak, że mam cały zespół, który ma mieć dostęp do sklepu i jego poszczególnych elementów. Np. do obsługi zamówień, do pisania wpisów blogowych i do obsługi zwrotów. Jeśli chcemy mieć kilka niezależnych dostępów, musimy zdecydować się na ten wariant najwyższy, czyli Advanced, który umożliwia nam stworzenie tych kont 15. W wersji podstawowej to tylko dwa konta pracownicze. To jest jeden z takich czynników, który pokazuje…

M.R.: Wyróżnia tak? Ten czynnik jest taki, bym powiedział – bardzo błahy, a powoduje… że my jako Polacy, czy użytkownicy różnych rozwiązań w Polsce, chociażby wordpressa… nie przychodzi nam w ogóle do głowy, żeby zastanawiać się, ile mogę użytkowników stworzyć, bo to jest tylko funkcja. Przypuszczam, że dla Shopify technicznie jest to bardzo proste, ale tu gdzieś ma tego klienta, tego merchanta w garści, gdzie może spowodować, wymuszenie innej licencji. Ale to nie jest też tak, że to chodzi o kwestię serwera, kwestię tej pojemności?  Gdyby wszyscy zaczęli tworzyć różne konta, to Shopify byłby bardziej obciążony? Shopify wyróżnia się też tym, że jest niesamowicie szybką i niezawodną platformą. 

Z.K.: Tak, to też ma wpływ. Natomiast należy pamiętać też o tym, że niezależnie od tego, który mamy plan, nie mamy limitów, jeśli chodzi np. o liczbę produktów, liczbę kolekcji, czy chociażby liczbę stron informacyjnych, Tutaj też warto powiedzieć o istotnej rzeczy, która jest ważna dla Klientów, z którymi ja miałam styczność, a mianowicie analityka. Oczywiście my na rynku polskim wszyscy specjaliści, którzy siedzą w eCommerce wiedzą, że podstawowym źródłem wiedzy jest Google Analytics, natomiast Shopify w planie Advanced słynie z tego, że ma bardzo rozbudowaną analitykę, niedostępną we wcześniejszych wersjach. Więc to jest też świetne źródło wiedzy o produktach, o zachowaniu Klientów, o współczynnikach konwersji, odrzuceń porzuconych koszyków.

M.R.: Mam dla Ciebie też kolejne pytanie, dla kogo Shopify nie jest i tutaj już część tego pytania postawię. Wiem, że są ograniczenia, jeśli chodzi o warianty. Dobrze pamiętam? Pamiętasz mniej więcej, jakie to są ilości? Ile tych wariantów można mieć?

Z.K.: Dziesięć.

M.R.: Dziesięć. Czyli jeżeli mamy produkt, który ma więcej niż dziesięć wariantów, szukamy jakiejś aplikacji, albo jakiegoś haka, bo te haki też można robić, o tym warto wspomnieć. Czasem, jeśli mamy jakieś ograniczenia, na które napotykamy, okazuje się, że są w naszych głowach, a okazuje się, że jest dużo firm, ludzi, którzy…tak jak my – ile już obejść zrobiliśmy.

Z.K.: Tak, dokładnie tak. 

M.R.: Oczywiście wszystko w literze prawa, ale jeśli architektura jest otwarta i można wiele rzeczy zrobić, to można.

Z.K.: Doprecyzuję jeszcze w kontekście tych wariantów. Ogólnie patrząc per produkt, możemy dopuścić do sytuacji, gdzie mamy sto wersji produktu, mamy dziesięć głównych wersji produktu, od którego możemy tworzyć sobie jeszcze odnogi. Więc łącznie jest to sto wariantów, ale dla wielu Klientów jest to nie do przeskoczenia.

Dlaczego klienci decydują się na Shopify Plus?

M.R.: Zosia, mnie najbardziej interesuje w tym wszystkim jeszcze Shopify Plus. To jest coś, również się rozwija. Gdy mówiliśmy, że Shopify się rozwija, to osobno mówmy o Shopify Plus. To też się rozwija i chyba rozwija się jeszcze bardziej. Może jest to mniej sklepów na świecie, ale zdecydowanie szybciej to rośnie, tym bardziej w Polsce.

Gdybyś mogła nam zdradzić, ilu Klientów obsługujesz, wspierasz z ramienia Brand Active w licencji Shopify Plus.

Z.K.: Jeśli chodzi o Klientów w Polsce, to wspieram aktywnie siedmiu Klientów, którzy prowadzą sprzedaż na rynku polskim, ale również europejskim i ogólnoświatowym.

M.R.: Dla jednych to może być mało, dla innych dużo, ale to jest Shopify Plus – mówimy o takich Klientach, wywodzących się z Polski. Dlaczego ci Klienci zdecydowali się na Shopify Plus? 

Z.K.: W głównej mierze jest to kwestia internacjonalizacji. Na Plusa decydują się Klienci, którzy wiedzą “Ok, jestem firmą z Polski, rozwijam swój biznes tutaj, ale myślę o tym, że zaraz będę sprzedawać na rynku niemiecki, angielskim, brytyjskim, francuskim, amerykańskim itd.” Więc to, większości przypadków, praktycznie 100% tych Klientów, to są Klienci, którzy myślą globalnie – to jest pierwsza rzecz.

Druga rzecz to wersje Shopify Plusa. Na tę wersję decydują się Klienci, którzy mają świadomość tego, jak wiele zadań możemy sobie zautomatyzować, wykorzystując funkcjonalności Shopify Plusa. Jak dużo rzeczy możemy sobie ułatwić w procesie zarządzania sklepem dzięki wybranym funkcjonalnością Plusa, jak Shopify flow, scripts, czy launchpad, które odpowiednio skonfigurowane sprawiają, że w pewnych aspektach sklep może działać wręcz bezobsługowo.

M.R.: Shopify Plus, to jaka jest cena, licencja miesięcznie?

Z.K.: Zaczyna się od 2 000 dolarów miesięcznie, a cena uwarunkowana jest w pewnym momencie od obrotów. Jeśli przekroczymy 850 000 dolarów obrotu miesięcznie, wówczas przechodzimy na rozliczenie procentowe, ale ceną wyjściową są 2 000 dolarów.  

M.R.: Tak z 3 lata temu jeszcze, jak mówiłem o Shopify Plusie w Polsce, jak rozmawialiśmy, to tak zastanawialiśmy się, kto w Polsce w ogóle wejdzie na Shopify Plus. Pamiętam, jak jakiś jeden Klient się pojawił to wow, ale teraz tak naprawdę większość Klientów, z którymi Ty współpracujesz, z którymi Brand Active współpracuje,  to są no Klienci właśnie, sklepy Shopify Plus i to jest niesamowite, że widzą w tym potencjał, widzą, przede wszystkim sklepy już działające, zarabiające i to, co powiedziałaś, internacjonalizacja. Nawet jak się finansowo przeliczy, jeżeli chcemy ileś tam, kiedyś mi o tym mówiłaś, pamiętasz?  Ileś tam licencji. 

Z.K.: Dokładnie, to też warto podkreślić, ponieważ płacąc te wspomniane 2 000 dolarów, nie mamy jednego sklepu tylko w praktyce mamy 10 sklepów. Ponieważ kupując licencję Shopify Plusa mamy możliwość stworzenia sobie sklepu głównego i 9 dodatkowych. W praktyce też taki tip, bardzo często jest to wykorzystywane po prostu do wersji językowych. Tworzymy sobie wersję główną np. w języku polskim, a kolejne licencje Shopify Plusa traktujemy jako wersje językowe. Kopie sklepu odpowiednio zmodyfikowane pod uwarunkowania danego rynku.

Shopify a headless eCommerce

M.R.:  Okej, jeszcze od strony technologicznej, tak nie będę Cię bardzo w szczegółach pytał, bo ja i Ty nie jesteśmy jakimiś tam geekami stricte technologii programowania pewnie, tylko bardziej biznesowo się na tym skupiamy, ale jakbyś powiedziała nam, w jaki sposób Shopify Plus odpowiada tej popularnej architekturze MACH, czyli Microservices, API, Cloud i Headless, bo wiemy, że Klienci też interesują się Shopify Plusem, ponieważ właśnie fajnie, aktywnie wspiera architekturę MACH i może robić coś więcej, niż sam sklep na Shopify 

Z.K.: Tak, tak, dokładnie tak. Shopify jest systemem, który bardzo mocno się rozwija, ale też szybko reaguje na trendy i na innowacje, które się na rynku pojawiają i on też dobrze odpowiada na całą architekturę MACH, tzn. myśląc o mikro serwisach i o podejściu takim headlessowym, Shopify może być tym silnikiem eCommercowym, do którego dołożymy sobie odpowiednio systemy, którymi chcemy zarządzać. Czy to CMS, CRM, PIM, stworzymy sobie do niego odpowiedni front, bazując, chociażby na froncie, do którego integrator jest stworzony, więc Shopify jako ten trzon i podstawa może być z powodzeniem wykorzystywany  w przypadku podejścia właśnie headlessowego w całej tej architekturze MACH        

M.R.: Czyli Shopify robi nam taki backend, tak, zresztą sami możemy decydować, co ma obsługiwać, a  CMS na czymś innym, jakich search na czymś innym i sklejamy sobie z klocków, front na czymś innym no i, przede wszystkim, jeśli nam się znudzi, albo stwierdzimy, że Shopify nie daje rady na strony backendu, to wypinamy backend, wpinamy inne pewnie, nie?

Z.K.: Dokładnie tak, dokładnie tak. To jest bardzo duża zaleta headlessowego podejścia – jeśli coś nam się nie sprawdza, możemy w każdej chwili to zmodyfikować    

Ograniczenia platformy Shopify

M.R.: To zapytam Cię w takim razie jeszcze o ograniczenia Shopify, bo to często ludzie o to pytają o te ograniczenia i ja sobie taką tezę stawiam na to, że te ograniczenia często są tylko w głowach. Co Ty o tym sądzisz? Jakie przykładowe ograniczenia, z jakimi ograniczeniami Ty się spotkałaś, co ludzie nazywają ograniczeniem, a tak naprawdę często okazuje się, że jest na to rozwiązanie  

Z.K.: Mhm. To kilka przykładów od razu przychodzi mi do głowy. W pierwszej kolejności jest to sprzedaż subskrypcyjna, chociażby. Dla wielu to podejście, które prezentuje w tym kontekście Shopify, nie jest wystarczające, bo w Shopify standardem jest klasyczne podpięcie karty bez możliwości np. edycji swojego cyklicznego zamówienia. Jest to problem…

M.R.: Również w Payment?

Z.K.:  Tak, tak, dokładnie tak, natomiast od razu, mając problem, daję rozwiązanie. Są aplikacje, które wspomagają sprzedaż subskrypcyjną, których cena wcale nie jest jakaś kosmiczna, zaczynająca się nawet od 5 dolarów miesięcznie. Oczywiście, wiadomo, w zależności od tego, jakie mamy potrzeby, te  ceny mogą sięgać i kilkuset dolarów miesięcznie, ale tutaj z powodzeniem możemy sobie wdrożyć aplikacje, które automatyzują nam pewne procesy związane z  subskrypcją, dając Klientom możliwość edycji całego zamówienia  subskrypcyjnego w panelu klienta. To jest jedno z tych ograniczeń.      

M.R.: Pozwolę się wtrącić, jeżeli chodzi o subskrypcję, to może podamy przykład, po polsku pisze się HUEL, nie wiem, czy słyszeliście o takim sklepie, ja sam korzystałem z niego, można kupić tam różne odżywki, takie jedzenie w proszku, że tak powiem, jedzenie w folii, no i tam jest model subskrypcyjny mocno rozwinięty, no i oni stoją na Shopify, jak oni to mają zrobione, to się za głowę łapałem, kiedyś jak to analizowałem, klikałem, bo to wyrzuca z naszego serwisu, później wraca z powrotem do checkoutu, jest to w ciekawy sposób zrobione, więc jeżeli myślicie o subskrypcji, to może podlinkujemy, warto popatrzeć na nich, jak oni to zrobili, ale to daje przykład, że się da. 

Z.K.: Dokładnie tak, dokładnie tak, a dla niektórych Klientów jest to coś nie do przeskoczenia, a potem okazuje się, że odpowiednio szukając, można znaleźć z powodzeniem rozwiązanie, ale ja patrzę zawsze na projekt i na wdrożenia szerzej, widząc też wszystkie konektory, które się łączą i tutaj w kontekście ograniczeń, warto sobie powiedzieć o aspektach związanych z SEO. Niezwykle istotne dla sklepów i tutaj jest kilka aspektów, które faktycznie mogą być jakimś blokerem, ale niekoniecznie. Ponieważ pamiętajmy o tym, to co też podkreśliłeś, to jest SaaS. Możemy oczywiście go customizować, ale są pewne rzeczy, których nie jesteśmy w stanie zmienić. Taką rzeczą pod kątem SEO jest, chociażby, struktura linków. Nie możemy edytować tego, jak ten link wygląda, jaka jest jego struktura, to, że zawsze przed nazwą produktu będzie odniesienie do products, jest czymś, czego w Shopify nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, ale przy odpowiednio przygotowanej, chociażby mapie przekierowań, gdy mówimy o migracjach, to jest problem, który można zneutralizować.                             

M.R.: Myślisz, że dlaczego Shopify tak ogranicza tę strukturę linków, jest to czymś spowodowane?

Z.K.: Myślę, że to jest troszeczkę tak, jak z edycją checkoutu – ma pewne aspekty w sklepie, co do których struktury nie chce dopuszczać ludzi tak, by ta edycja dobrze działających mechanizmów nie była po prostu w żaden sposób ograniczona. To jest moja ocena. Kiedyś nawet dopytywałam Shopify, dlaczego ta struktura linków jest dla nich tak istotna, nie byli w stanie udzielić mi konkretnych odpowiedzi, więc myślę, że oni sami nie do końca może wiedzą, dlaczego w niektórych aspektach takie ograniczenia dają.

M.R.: Przypuszczam, że tam jakiś mistrz architekt oprogramowania dobrze to wymyślił, tak samo z tym checkoutem, chociażby gdzieś to się pewnie łączy z tym, że jak jest Black Friday, to się sklep nie wysypie i wiele innych rzeczy, tak, to ten sklep ma pewną niezawodność w sobie, no i trzeba iść na pewne ustępstwa, otrzymując tą niezawodność. Każdy mógłby sobie odpowiedzieć, co woli – niedziałający sklep w Black Friday, czy trochę inne linki, niż chciał.         

Z.K.: Dokładnie. No tu chodzimy też na ten grunt tego, jak Shopify reaguje na zmiany, jak Shopify jest bezpieczny i niezawodny, bo to jest kolejna z zalet.

M.R.: A szczególnie dzisiaj, kwestie cyberbezpieczeństwa, dużo się mówi. Publikujemy ten odcinek w marcu 2022 roku, kiedy no, dużo się mówi na świecie też w związku z wojną za naszą wschodnią granicą  odnośnie bezpieczeństwa, no i sklepy na Shopify ten egzamin zdają dość nieźle

Z.K.: Tak, to też warto podkreślać, bo dla wielu osób ta niezawodność jest bardzo ważnym czynnikiem. Chcą mieć gwarancję działającego sklepu i takiego, co do bezpieczeństwa, którego nie będzie wątpliwości.

M.R.: To myślę, że nie wszyscy mogą wiedzieć, o co chodzi, że my mówimy, że jest względnie bezpiecznie, ale od strony dostawcy, chociażby aplikacji. Wiesz, jak wygląda proces, nie, można krótko powiedzieć, że to nie jest tak hop siup, że my jako partner, jako Brand Active, coś sobie wdrażamy, tylko my jesteśmy tam trzepani od strony bezpieczeństwa. 

Z.K.: Dokładnie tak. Cały proces wdrożenia jakiejkolwiek aplikacji, jeśli wymyślilibyśmy sobie teraz aplikację, którą chcielibyśmy dodać do oficjalnego Shopify App Store, to cały proces akceptacji Shopify jest drogą żmudną i wymagającą z jednej strony prezentowania funkcjonalności aplikacji z każdego możliwego punktu – i klienta i dostawcy i samego Shopify, z drugiej strony przygotowanie bardzo obszernej dokumentacji, przygotowania scenariuszy, co się zadzieje np., gdy aplikacja nie zadziała albo, gdy klient uzupełni jakiś formularz błędnie. Osobnym wątkiem są również testy wykonywane przez samego Shopify, ponieważ Shopify potem odsyła całą listę z informacjami, co należy zmienić, zoptymalizować, czeka na wyniki i do skutku tak naprawdę ma miejsce ten proces, póki Shopify nie powie “ok, jest ok, macie zielone światło, możemy wdrażać na App Store”

M.R.: Na chwileczkę odrywam Was od rozmowy z Zofią i przesyłam krótkie ogłoszenie. Jak już informowałem w poprzednich odcinkach, już 28 kwietnia 2022 roku, w Warszawie odbędzie się Meetup słuchaczy podcastu Merytorycznie o eCommerce. Jako gości specjalni wystąpią założyciele znanych Wam sklepów internetowych – Dominika Żak z DeeZee, Łukasz Kierus z Tania książka i Hubert Górecki z Cocolita. Zapowiada się bardzo wartościowe i inspirujące spotkanie, na które możecie bezpłatnie zarejestrować się poprzez meetup.com, wpisując nazwę podcastu i na pewno znajdziecie to wydarzenie. Ewentualnie bezpośredni link znajdziecie również w  podsumowaniu tego odcinka. Ale to nie koniec ogłoszeń. Kwiecień 2022 obfituje w wydarzenia eCommerce, bo nieco wcześniej, 14 kwietnia 2022 roku odbędą się 21 Targi ehandlu w Warszawie, na które w imieniu organizatorów serdecznie Was zapraszam. Również tam będziecie mogli mnie spotkać w roli przeprowadzającego wywiady z wystawcami targów.

Polskie płatności Shopify

A teraz wracamy do rozmowy z Zofią. Zosia, odnośnie tych ograniczeń jeszcze, to myślę, że warto powiedzieć sobie, czy płatności w Polsce i w innych krajach, gdzie nie ma Paymentsa, są ograniczeniem, czy nie są ograniczeniem, bo w wielu głowach jest to ograniczenie nie do przejścia i dlatego się nie decydują na sklep, ale jakimś trafem mnóstwo sklepów, tysiące, każdego dnia przybywa coraz więcej sklepów w Polsce, mają te płatności i działają z powodzeniem. Jakie jest Twoje zdanie w tym temacie?  

Z.K.: Bardzo mocno liczę na to, że Shopify w związku z rozwojem na rynku europejskim, wdroży do jak największej liczby krajów Shopify Payments, które bardzo dużo aspektów w kontekście płatności od razu rozwija. Natomiast, jeśli chodzi o to, jak to wygląda obecnie, należy pamiętać o tym, że mamy kilka rozwiązań do wykorzystania już teraz. Integrację ze Stripem Klarną, ze Stripem możemy również zintegrować z Przelewami24, mamy możliwość przelewów tradycyjnych, choć to brzmi w obecnym eCommersie dość abstrakcyjnie, natomiast pamiętajmy też, że możemy wykorzystać aplikacje customowe, które pozwalają nam na wdrożenie rozwiązań, które nas po prostu interesują. Oczywiście ja ze swojej strony w momencie, kiedy na rynku polskim  pojawią się oficjalne konektory, rekomenduję, by z nich korzystać. To jest pieśń niedalekiej, mam nadzieję, przyszłości, natomiast teraz sporo tych ograniczeń po prostu jest w głowie.       

M.R.: No właśnie. Są dostawcy, są  rozwiązania i PayU i Przelewy24 i tpay, chętnie chcą być dostępne na platformach, Brand Active też  w tym pomaga, też te integracje umożliwiamy, żeby pospinać z takimi dostawcami, no ale gdzieś pojawiły się kiedyś głosy na rynku, że czy to jest legalne, czy nie, przecież Shopify zmienił coś w API, my to kiedyś analizowaliśmy no i doszliśmy do wniosku, tak Zofia, że na życzenie Klienta robimy to. 

Z.K.: Tak, wykorzystujemy podejście tworzenia aplikacji. 

M.R.: Dokładnie, tworzenia aplikacji. Więc póki nikt nie pierze brudnych pieniędzy, no bo to nie chodzi o to, żeby coś omijać, tylko chodzi o to, żeby umożliwić tym użytkownikom. Jako ciekawostka, sam Shopify w Polsce też pcha te sklepy, tak, jeżeli ktoś chce wejść do Polski na rynek, to sam Shopify z góry mówi: pomóżcie temu sklepowi, oni już super sprzedają tutaj, chcą być w Polsce, pomóżcie po prostu, to właśnie jest to podejście, że wszyscy chcą sprzedawać i o ile nikt nie omija kwestii bezpieczeństwa, o ile ktoś nie pierze brudnych pieniędzy, nie robi jakieś fejkowe sklepy, no to wszystko jest w porządku           

Z.K.: Wszystko jest w granicach akceptacji, jak najbardziej

Shopify changelog

M.R.: A z tymi obietnicami Shopify, bo też powiedziałaś, że czekasz na to, to ja trochę jestem, powiem Ci, akurat w tym aspekcie taki zawiedziony, bo ciągle widzę te nowe informacje, że Shopify mówi, że “wprowadzimy to i to w Polsce, to i to będzie na danym rynku”, no i tak później wchodzę, sprawdzam i znowu się pojawia nowa data. Jak to w Twojej ocenie wygląda?    

Z.K.: Ja patrzę na to wszystko w takiej kategorii, że to jest część większego planu i ja też regularnie śledzę sobie changeloga Shopify, do którego też serdecznie zapraszam słuchaczy, w którym widać, kiedy jakie zmiany mają być wprowadzone i co zostało wprowadzone. Zgadzam się po części z tym, co mówisz, że faktycznie bardzo często wyczekujemy na jakąś modyfikację, a potem okazuje się, że to nie Q1, tylko Q2, Q3, natomiast te moje doświadczenia dotychczasowe pokazują, że okej, możemy mieć jakieś opóźnienia w dostarczeniu pewnych rozwiązań, ale potem, gdy Shopify wyjdzie z updatem, to nasze oczekiwania zostaną przekroczone kilkukrotnie. Mam nadzieję, że w tym roku, przy kolejnej aktualizacji Shopify, gdy będziemy mieli kolejny meetup, Shopify będzie mógł ogłosić jakieś ekstremalnie ważne zmiany.

M.R.: Myślę, że podlinkujemy też właśnie ten changelog, nie? I możemy podlinkować jeszcze changelog, którego jeszcze nie ma, ale jest w trakcie, także podlinkujemy, jak już będzie w Brand Active, bo w języku polskim też będzie, tak, pomysł się pojawił ostatnio, bo tych zmian, o których i Shopify mówi i nie mówi, ale gdzieś, jakimś trafem do nich docieramy, to warto jest zbierać w jednym miejscu i dzięki temu, w ten sposób planować biznes, wiedząc, co się zmieni, kiedy się zmieni i co się zmieniło. A co Cię, Zosia, najbardziej wkurza w Shopify?      

Z.K.: Paradoksalnie niekiedy wkurza mnie to, że to SaaS. Jak dziwnie może to teraz zabrzmi, ale faktycznie czasami te ograniczenia, że mimo wszystko jest to SaaS, który, tak jak wspomniałam, można sobie customizować, ale gdzieś jest tutaj ten limit, którego w niektórych aspektach nie możemy przekroczyć. Mając też doświadczenie oczywiście z systemami open sourcowymi, wiemy, że tutaj sky has no limit, dużo rzeczy możemy zrobić, to oczywiście trwa, ale tutaj w Shopify czasami denerwuje mnie to, że mając już świetny pomysł i przychodzi Klient z jakimś innowacyjnym pomysłem, analizujemy, czy będziemy w stanie to zrobić, napisać taką customową aplikację, okazuje się, że gdzieś jest jedna mała rzecz, chociażby liczba zapytań po API i nagle okazuje się, że cały misterny plan idzie w zapomnienie. To są takie ograniczenia, które często są nie do przeskoczenia

M.R.: 99% pasuje dana marka na Shopify, ale ten 1%…

Z.K.: Dokładnie tak, dokładnie tak.  

M.R.: Powiedziałaś o bardzo ważnej rzeczy i to często się na tym wysypuje właśnie, może nie wszyscy o tym wiedzą, warto, żebyście też zwracali uwagę na to, to ilość zapytań. Pamiętasz, jaka tam jest?       

Z.K.: Tak. 2 zapytania na sekundę to jest liczba zapytań w Shopify       

Koszt wdrożenia Shopify        

M.R.: Jest jeszcze ograniczenie miesięczne, ale to warto sobie zweryfikować, każdy, kto stawia sklep i chce się z czymś integrować, a szczególnie ma dużą bazę produktów, to warto, żeby tą ilość zapytań po API weryfikował. Okej, a ile kosztuje Shopify? Ale tak zapytam Cię teraz, ile kosztuje wdrożenie Shopify, jakbyś nam mogła trochę zdradzić mniej więcej w widełkach. Wiemy już, ile kosztuje licencja, ale taki użytkownik, który chciałby sobie postawić, załóżmy z agencją, tak, Shopify, to z jakimi kosztami powinien się liczyć, z jaką inwestycją?   

Z.K.: Ja myślę, że tutaj należy patrzeć na to w dwóch różnych kierunkach. Powiem: to zależy, ale już mówię od czego. Jeśli patrzymy sobie na Shopify, myśląc o takim podstawowym biznesie, tak to ujmijmy, gdzie oczywiście zależy nam na ładnym froncie, podstawowych funkcjonalnościach, no to tutaj to wdrożenie może zamknąć się w okolicach 50-70 000 zł. Natomiast jeśli myślimy o całym Shopify jako o potężnym ekosystemie eCommerce, gdzie faktycznie mamy Shopify, ale spiętego z różnymi systemami zewnętrznymi, jak ERP, CRM, PIM, dedykowane aplikacje, rozwiązania do zwrotów, aplikacje wewnątrz samego Shopify   

Ceny wdrożeń Shopify Plus

M.R.: Najczęściej jest to Shopify Plus, nie?

Z.K.: Dokładnie tak. Jest to wówczas Shopify Plus, teraz mówimy również o podejściu headlessowym, które teraz też bardzo mocno zyskuje na popularności i takie wdrożenia też realizujemy, no to tutaj te ceny rozpoczynają się od 150 000 w górę. To jest ta początkowa cena wyjściowa.

Rozliczenie time & material

M.R.: Chyba warto powiedzieć o tym, że to nie jest tak, że ktoś sobie wymyślił cenę katalogową, “za tyle będę sprzedawał Shopify”, tylko to, czy w Brand Active tyle to kosztuje, czy w innych firmach, to tyle mniej więcej kosztuje po prostu, ale to się bierze z ilości czasu, teraz większość już firm, agencji wdrażających, technologicznych działa w formie time & material i to się bierze po prostu z ilości roboczogodzin, tak, a stawki rynkowe no to jakie dzisiaj są, pomiędzy 170 a 250 zł bym powiedział w Polsce, nie, tak, tak jest      

Z.K.: Podejście time&material jest teraz powszechnym, wiąże się to oczywiście z tym, że każdy projekt jest procesem, który ewoluuje i jeszcze nie zdarzyło się tak, żeby faktycznie, żeby w trakcie projektów nie wychodziły nowe pomysły. Na to trzeba być uczulonym, że faktycznie, klient, który poznaje Shopify, nagle widzi, że możemy jeszcze zrobić to, to i to, gdzieś pojawiają się nowe pomysły, tak że tutaj możemy sobie tego Shopify szyć tak, jak chcemy. (34:46)    

M.R.: Zastanawiam się teraz, co myślą sobie słuchacze, którzy mieli świadomość o Shopify jako o sklepie, który postawie sobie w kilka dni, kupię sobie szablon, zamknę się w 10 000 zł. Też się da i mnóstwo sklepów tak funkcjonuje na Shopify, tylko tu, co Zofia fajnie opowiedziałaś nam, Ty patrząc na Shopify, podchodzisz do tego trochę bardziej w sposób zaawansowany, jako narzędzie dla średnich i większych też sklepów, tak

Z.K.: Też myślę Marcin, że warto powiedzieć, dlaczego jest taka świadomość odnośnie Shopify w tym kontekście, o którym Ty powiedziałeś, że można zrobić szybkiego Shopify za 10 000 zł i faktycznie jest bardzo dużo takich klientów

M.R.: Albo nawet za 1000

Z.K.: Albo nawet za 1000, albo nie płacić nic. Dlaczego tak jest? Bo to troszeczkę jest pokłosie tego, jak Shopify na samym początku się pozycjonował, ponieważ on wychodził z założenia takiej białej karty. Jestem tabula rasa i Ty możesz sobie uszyć tego Shopify przy niskich nakładach, możesz sobie dodać aplikacje do dropshippingu i to, co ciekawe, jest bardzo duża grupa na Shopify, która bazuje na dropshippingu i to pokazywało, że okej, mogę sobie szybko wdrożyć aplikację do dropshippingu, wdrożyć jakiś podstawowy szablon, skonfigurować sobie najważniejsze rzeczy, jak drzewo kategorii i ruszyć ze sprzedażą i właśnie to, to poczucie, że ok, Time to market w Shopify jest bardzo istotny, mogę sobie wdrożyć szybko ten sklep przy niskich nakładach, oczywiście jest możliwe, tylko do odpowiednio małego projektu.       

M.R.: Mhm, odpowiednio małego projektu, oczekiwań też od rynku. Jeżeli mam oczekiwania, że zadowoli mnie to, że będę miał sprzedaż, nie wiem, kilkanaście zamówień dziennie, czy kilkadziesiąt i zrobię to sobie sam w taki i taki sposób, to jest super i pewnie Shopify pomoże Wam też samemu to zrobić faktycznie albo przy pomocy freelancerów, ale jeśli sprzedajecie i chcecie sprzedawać kilkaset, kilka tysięcy zamówień dziennie wysyłać, to Shopify jest również super rozwiązaniem, tylko no tutaj trzeba wejść w fazę jakiegoś discovery, w fazę integracji, analityki, no i tu się robią roboczogodziny tak naprawdę.           

Z.K.: Dokładnie tak. No plan w mojej ocenie jest kluczowy. W momencie, kiedy mówimy o projektach zaawansowanych, gdzie nie mówimy tylko o eCommerce, tylko o wszystkich integracjach z tym związanych, o takim prawdziwym systemie, no to faktycznie ta analiza, przygotowanie planu wdrożenia i przemyślenie sobie procesów jest kluczowe

Shopify – kiedy nie warto?

M.R.: Zosia, na podstawie tego, co padło tutaj w naszej rozmowie i też dużo szerszej Twojej wiedzy jeszcze, zapytam tak odwrotnie, dla kogo Shopify nie jest? Już całościowo pytam, wcześniej zapytałem tak częściowo

Z.K.: Ja myślę, że Shopify nie jest dla Klienta, który myśli tylko o jednym rynku, który jest zamknięty na jedną, konkretną lokalizację, dla którego nie jest istotne to, że w przyszłości będzie chciał rozwijać się na innych, konkretnych, zagranicznych rynkach, któremu wystarczą takie podstawowe funkcjonalności.

M.R.: To ciekawe, zaskoczyłaś mnie. Bo teoretycznie, pewnie masz na myśli to, że mógłby skorzystać z innego rozwiązania, które jest bardziej dostosowane do rodzimego rynku, tak?

Z.K.: Mhm, dokładnie tak, dokładnie tak. Tu, na bazie mojego doświadczenia i tego, jak obserwuję Shopify i ruchy związane z integracjami z kolejnymi rynkami zagranicznymi, upatruję właśnie Shopify w takich kategoriach. Jeśli myślę o tym, żeby sprzedawać na całym świecie, to Shopify jest odpowiedzią na moje potrzeby   

M.R.: Nawet tak teraz sobie sięgam do portfela Klientów Brand Active i tam chyba nie znam żadnego klienta faktycznie, który nie myśli globalnie, nie?

Z.K.: Zgadza się.

M.R.:Tak że bardzo proste. Ale to też nie znaczy, że ten Klient, który, nie wiem, podoba mu się Shopify i czeka, mimo że będzie w Polsce, no ale chce wydać troszeczkę więcej kasy, no bo jednak musi się docustomizować do polskiego rynku, to może też to zrobić.

Z.K.: Pewnie, że tak.     

M.R.: Ale tak szeroko patrząc, to okej, bardzo ciekawe. Dla kogo jeszcze nie jest?

Z.K.: Myślę, że nie jest też dla takich Klientów, którzy myślą o, i tu zupełnie inna grupa Klientów, dla Klientów, którzy oczekują od wersji B2B sklepu o bardzo zaawansowanej funkcjonalności

M.R.: Wiedziałem, że to powiesz

Z.K.: To nie wybrzmiało wcześniej, a zdecydowanie warto to podkreślić. My w Polsce, przedsiębiorcy online w Polsce i ogólnie, mamy pewne przyzwyczajenia do tego, jak wygląda B2B, że mamy kredyty kupieckie, mamy edycję zamówień w panelu klienta, mamy WZ, mamy faktury korygujące itd., wszystko wokół tego. Shopify patrzy na to w sposób zdecydowanie bardziej uproszczony. B2B w większości przypadków to po prostu inne cenniki, jakieś drobne dodatkowe funkcjonalności na etapie konta klienta, czy zamówienie dopiero po potwierdzeniu administratora. Więc w momencie, kiedy przychodzi Klient, który chce mieć te wszystkie funkcjonalności, które dostępne miał dotychczas, właśnie w Shopify może zetknąć się ze ścianą, więc to kolejna grupa.

Kiedy warto zdecydować się na sklep na Shopify?

M.R.: Też takie mam doświadczenia, nieraz weryfikowaliśmy faktycznie to B2B na polskich warunkach, jest dość dużo wyzwań. Ok Zosia, to dla kogo Shopify jest, dla kogo w tej wersji takiej uproszczonej i dla kogo w tej wersji enterprise, czyli Shopify Plus?

Z.K.:. To w pierwszej kolejności Shopify w tej wersji podstawowej jest dla przedsiębiorców, którzy albo prowadzą już swój biznes, ale to jest dopiero gdzieś początkowe stadium, albo myślą o biznesie, szukają rozwiązania, które będą w stanie wdrożyć we względnie krótkim czasie, nie mają ogromnego budżetu inwestycyjnego, ale chcą przetestować swój model biznesowy. Wdrażają Shopify i jeśli zaskoczy, jeśli jest ok, nie boją się inwestować, wtedy idą na te kolejne szczebelki, kolejne plany, więc ta wersja podstawowa jest właśnie dla tych początkujących przedsiębiorców, albo przedsiębiorców, którzy fokusują się na jednym, konkretnym rynku. Tak bym na to patrzyła. Natomiast jeśli chodzi o Shopify Plusa, to jest to zdecydowanie licencja dla Klientów świadomych. Świadomych z jednej strony tego, że ruszamy w świat ze sprzedażą, rozwijamy się, a z drugiej strony Klientów, którzy określone potrzeby funkcjonalności samego sklepu, automatyzację, dostarczanie wiadomości, Klientów, którzy oczekują zaawansowanego rabatowania, które można osiągnąć z Shopify scripts, czy specjalnych akcji promocyjnych z launchpadem. Jeśli to są Klienci świadomi swoich potrzeb, to Shopify Plus będzie odpowiedzią.        

M.R.: I takich pewnie, którzy mają już prężnie działający eCommerce

Z.K.: Tak     

M.R.: Na Shopify Plus często się migrują użytkownicy, choćby Magento, co pokazuje, o czym tutaj mowa. Ok Zofia, rozumiem, że właśnie w kontekście tej drugiej grupy Klientów, czyli tych Klientów enterprise Shopify Plus, gdyby też tacy byli tutaj po drugiej stronie w słuchawkach, nas słuchacie, czy nas widzicie, no to pewnie mogą się z Tobą skontaktować, tak? W tym zakresie jesteś w stanie też coś podpowiedzieć i pomóc?

Z.K.: Jak najbardziej. Serdecznie zapraszam do kontaktu: info@brandactive.pl, możecie również znaleźć mnie na Linkedin, gdzie śmiało też możecie pisać. Bardzo chętnie porozmawiam i o Shopify Plusie i o podejściu do projektów, tak że serdecznie zapraszam.

Podcast eCommerce Stories

M.R.: I co więcej, myślę, że Zosia może się nam tutaj pochwalić, zareklamować, bo Zosia też nagrywa podcast

Z.K.: Tak    

M.R.: I to w tym samym studiu, jeden odcinek za Tobą jest. Jak ten podcast się nazywa?

Z.K.: eCommerce Stories 

M.R.: Powiedz krótko, o czym jest i jakie plany

Z.K.: eCommerce Stories to podcast, który realizujemy tutaj w Brand Active. Mam wielką przyjemność być jego prowadzącą. W tym podcaście spotykam się z właścicielami prężnie działających sklepów właśnie na  Shopify i Shopify Plus, przede wszystkim, z developerami, którzy dostarczają  aplikacje, rozmawiam również ze specjalistami z branży eCommerce, którzy na tym Shopify również działają i plany są takie, by dzielić się doświadczeniami związanymi z tym, jak wygląda droga, którą przedsiębiorca musi przejść w Shopify, jak wygląda tworzenie aplikacji, jak wygląda zarządzanie samym sklepem, więc serdecznie zapraszam do słuchania pierwszego odcinka i już niedługo pojawią się kolejne.

M.R.: No to możecie nas słuchać pewnie i w 2025 roku, to do tego czasu liczymy, że tych odcinków będzie sporo. Podlinkujemy w takim razie, bo to też znajdziecie na Spotify, tak samo, jak podcast ten, Merytorycznie o eCommerce. Trzeba zaznaczyć, że Twój podcast jest w języku angielskim, więc może wpaść też w trochę inne kategorie, ale myślę, że to dla Was też super okazja, by słuchać podcastów też w języku angielskim. Ok Zosia, no to chyba mamy wszystko. To, co chciałem się dowiedzieć, dowiedziałem się od Ciebie, myślę, że w imieniu słuchaczy Ci dziękuję, bo tak, jak wspominałem na początku, te pytania zaczęły się pojawiać, słuchacze też wiedzieli, że jestem wyznawcą Shopify, więc zaczęli się interesować, co, jak i dlaczego. Trochę nam tutaj więcej powiedziałaś o tym, za jakiś czas może Cię zaproszę ponownie Zofia, żebyśmy update zrobili, jak już się pojawi trochę więcej rzeczy i może inne rzeczy Cię będą wkurzać wtedy, a inne rzeczy będą Cię cieszyć.

Z.K.: Zdecydowanie. Bardzo dziękuję.    

M.R.: Dzięki. To była Zofia Komada, Head of sales z Brand Active. Odcinek ten ląduje dożywotnio w internecie na Spotify, Apple Podcasty, na YouTube i niech służy Wam i Waszym współpracownikom jako kolejne kompendium wiedzy o Shopify. Natomiast jeśli Shopify zmieni coś kluczowego dla swojego rozwoju w Polsce, zrobimy kolejną rozmowę jako update całej tej wiedzy. Warto więc subskrybować ten podcast, jeśli słuchasz na Spotify, warto kliknąć obserwuj. Dzięki temu nie tylko Ty będziesz na bieżąco, ale to też pomoże bardzo w rozwoju tego podcastu. Linki i transkrypcję znajdziesz standardowo w podsumowaniu odcinka na stronie marcinrudzik.pl/047. Pamiętajcie o Meetupie. W Warszawie, 28 kwietnia 2022 rok, godzina 17:00. Mam nadzieję, że się niebawem zobaczymy, a jeszcze wcześniej, 14 kwietnia 2022 rok, również w Warszawie możemy spotkać się na 21 Targach e-handlu. Spotkacie się tam ze mną w roli przeprowadzającego wywiady z wystawcami. Będę się kręcił od stoiska do stoiska, weryfikował, co słychać w branży i gromadził materiały na kolejne odcinki. Do zobaczenia i do usłyszenia następnym razem. Cześć!  

Marcin Rudzik

Założyciel i CEO Brand Active, agencji Shopify & eCommerce należącej do grupy Divante.

Doradza sklepom internetowym oraz prowadzi podcast Merytorycznie o eCommerce. Z pasji strażak oraz zapalony tenisista.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Bezpłatny dostęp do treści premium (1 raz w miesiącu).

Dołącz do grona moich stałych słuchaczy
Zapisując się nigdy nie przegapisz najnowszego odcinka podcastu.
Klikając "Zapisuję się" wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych osobowych przez Marcina Rudzika w celu otrzymywania newslettera.
pobierz xcel

POBIERZ BEZPŁATNIE

Przygotowałem dla Ciebie Excela, który ułatwi Ci zarządzanie sklepem internetowym! Excel zawiera kilka przydatnych arkuszy: Arkusz zyskowności, Arkusz COS, Arkusz LTV, Arkusz z kalkulatorem Marża/Narzut.

Klikając "Zapisuję się" akceptujesz Politykę Prywatności